•  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
A+ R A-

Coraz bliżej święta…

W chwile po zakończeniu zadumy nad uroczystościami związanymi z dniami 1 i 2 listopada, już czekały na nas inne atrakcje: nasze ulubione galerie wystrojone w świąteczne ozdoby, z taśm lecące popularne przeboje świąteczne a ponad półkami unoszący się zapach piernika… tak pięknie.. aż chce się robić zakupy.

 Wystarczyło, że z półek zniknęły sztuczne kwiaty, ostatnie znicze zostały schowane do magazynów ( w końcu za rok też będą potrzebne),  zaczęliśmy powoli przygotowywać się do kolejnego wielkiego wydarzenia. Jako pierwsze przypomniały nam o tym wielkie hiper i super - markety, galerie handlowe i centra miast. Oświetlone, przybrane choinkami, bombkami zachęcają nas do świątecznych zakupów. Ale czy to wszystko nie zaczęło się za wcześnie…


    Marketing lubi przesadzać, ale my nie dajmy się mu tak łatwo… oczywiście choinka, mikołaj, prezenty mocno nas rozczulają, ale święta trwają trzy dni a nie trzy miesiące, nie dajmy się zwariować…


    Pamiętam jak kiedyś na stołach suto zastawionych dwunastoma potrawami ludzie zasiadali by wspólnie cieszyć się z narodzin Pana… dziś tak naprawdę stół jest suto zastawiony co niedzielę, lub nawet częściej, karp nie smakuje tak jak kiedyś, bo przecież teraz łososia jadamy, to co nas tam obchodzi zwykły karp… Święta stały się kolejnym powodem do rodzinnej popijawy. Tradycja przecież wyraźnie podkreśla wagę świąt bez alkoholu. Często zasiadamy do stołu przemęczeni, zniechęceni, nieprzygotowani… to już nie są te same święta co kiedyś… Zdarza się że ludzie korzystając z kilku dni wolnych od pracy wyjeżdżają na wczasy, żeby odpocząć, nikt się nie dziwi w końcu taki świat, ciągle gonimy za wszystkim… a nie ma czasu na sprawy naprawdę ważne.


    Pamiętam gdy żył jeszcze mój dziadek pod choinką znajdowałyśmy z siostrą pomarańcze, kiwi i banany to były święta o tych właśnie zapachach. Dzieliło się tego pomarańcza tak aby każdy mógł poczuć w ustach tą słodycz. Dziś pomarańcza w prezencie? Nie wypada. Koniecznie mp3 albo jakiś inny sprzęt, markowy ciuch lub wycieczka. Tego oczekuje się w prezencie. A przecież największy prezent świąteczny to Mały Chłopczyk, który odwiedzi nasze serce, jeśli oczywiście zawczasu zrobimy dla niego miejsce…

Caroll

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com