Z opublikowanych w tym tygodniu badań naukowych wynika, że 47% użytkowników Facebooka ma zamieszczone wulgarne teksty na swoich prywatnych stronach!
Te same badanie wykazały, że mężczyźni mający wyższe wykształcenie, posiadający na koncie informacje o alkoholu cieszą się statystycznie większą ilością znajomych.
1. 56% Amerykanów uważa za lekkomyślne zaproszenie naszego szefa do grona znajomych.
Dodatkowo 62% respondentów stwierdziło, że negatywniejsze skutki przyniesie to zdecydowanie dla potencjalnego prezesa.
Pomimo częstego nakładania się życia osobistego na zawodowe i odwrotnie, nadal wolimy zachować między tymi sferami bezpieczny dystans. Możemy to zinterpretować jako potrzebę oceniania wykonywanej pracy pod względem merytorycznym, a nie na podstawie relacji osobistych.
2. Chętniej dzielimy się linkami na temat seksu.
Odnośniki o tej tematyce stanowią nawet 90% wszystkich udostępnianych przez użytkowników. W przebadanej grupie znalazło się 12000 linków do stron informacyjnych. Czy nie powinniśmy się wstydzić..?
3. 85% kobiet denerwuje się na swoje znajome z Facebooka- wg badania przeprowadzonego przez Eversave
Najczęściej pojawiającym się wytłumaczeniem było stwierdzenie, iż znajoma "narzeka przez cały czas". Innymi- "udostępnianie niechcianych poglądów politycznych" (42%). Dla 32%, czynnikiem irytującym była "próba chwalenia się pozornie idealnym życiem".
Chociaż badanie koncentrowało się na kobietach, to chyba podobne odczucia występują, także u mężczyzn...
4. U 47% użytkowników na tzw. tablicach pojawiają się wulgarne zwroty.
Innymi słowy, prawie połowa czuje się nieskrępowana umieszczając różnego typu niecenzuralne określenia. Jak się można domyślić, wśród amerykańskiej społeczności najczęściej pojawiającym się niecenzuralnym hasłem, jest słowo na "F".
5. Blisko połowa "facebookowiczów", stwierdza zbyt częste przeglądanie konta byłego partnera.
48% przyznaje nachalność śledzenia poczynań swojego EX na Facebooku, bądź innym portalu społecznościowym. Choć nowe technologie dostarczają ciągłych pokus, to wydaje się, że wielu z nas jest w stanie kontrolować te zachowania.
6. I na koniec...
36% osób, poniżej 35- roku życia, zadeklarowało, że sprawdza Facebooka lub Twittera zaraz po skończonym stosunku z partnerem.
Co więcej, ponad 60% przyznało się do zaglądania na swój profil w czasie pracy, a także podczas urlopu.
Czy nie dzieje się aby tak, że dobrowolnie zapraszamy Facebooka, tym samym naszych znajomych do sfery intymnej życia, pozbawiając się przy tym kameralności? A może to właśnie Facebook stał się dla niektórych przewodnikiem? Ale czy wtedy nie naruszymy własnych norm kulturowych?
P.A./CNN


