•  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
A+ R A-

Jedyny taki, który nigdy nie zagrał w NBA.

„Trenowałem, żeby być najlepszym, nie byłem najlepszym, ale po to trenowałem” - Oscar Schmidt.
  Przedstawiam sylwetkę niezwykłego koszykarza, który został nieco zapomniany przez fanów w Polsce i na świecie. Jest on powszechnie uważany za najlepszego gracza w historii, który nigdy nie zagrał w NBA. A ciekawostką jest to, że pochodzi z kraju, który wszyscy kojarzą z z futbolem, a nie koszykówką – miał tam przydomek „Mao Santa” (Święta ręka).
 


Oscar Schmidt, a właściwie Oscar Daniel Bezerra Schmidt, bo to o nim mowa urodził się 16 lutego 1958 roku w Natalu w Brazylii. Miał bardzo dobre warunki fizyczne – 2,05 przy 102 kg wagi. Dzięki swojej technice, genialnemu rzutowi i charakterowi ma pewne miejsce w galerii sław światowej koszykówki.
 
W swojej bardzo długiej zawodowej karierze aż pięciokrotnie reprezentował Brazylię na Igrzyskach Olimpijskich, a na trzech z nich był najlepszym strzelcem (niestety kadra jego kraju nie była zbyt mocna, więc nigdy nie przeszedł dalej niż ćwierćfinał). Słabe wyniki kadry nie przeszkodziły mu zostać jednym z najlepszych graczy, jacy kiedykolwiek występowali na olimpiadach.
 
W 1980 roku w Moskwie zagrał w siedmiu meczach zdobywając 169 punktów (średnia 24,1). W 1984 roku w Los Angeles ponownie zdobył 169 punktów, również w siedmiu spotkaniach. Najlepszym występem były jednak IO w Seulu w 1988 roku. Zdobył tam porażające 338 punktów, przy średniej 42,3 punktu na mecz!!! W Barcelonie w 1992 roku, zaliczył kolejny świetny występ – 198 pkt. (8 spotkań), a na ostatniej olimpiadzie na jakiej wystąpił w Atlancie w 1996 roku ustrzelił 219 oczek w ośmiu grach. Sumując te występy wychodzi na to, że był najwybitniejszym reprezentantem w historii olimpiad – w sumie zdobył 1093 punkty, przy niesamowitej średniej 28,8 punktu na mecz.

Najbardziej pamiętny występ w jego karierze, to jednak prawdopodobnie 1987 rok i Igrzyska Panamerykańskie, odbywające się w Indianapolis. W finale tej imprezy reprezentacja Brazylii grała z koszykarzami USA. Amerykańska drużyna złożona z gwiazd uniwersytetów min. Davida Robinsona, Dannego Manninga, czy Pervisa Ellisona, została rozbita przez Schmidta niemal jednoosobowo. Do przerwy amerykanie prowadzili 68 – 54, po przerwie do roboty zabrał się Oscar Schmidt. Poprowadził swoją narodową kadrę do zwycięstwa 120 do 115, zdobywając aż 46 punktów. Po tym występie całe Stany Zjednoczone były w szoku.
 


Z reprezentacją swojego kraju zdobył min. brązowy medal Mistrzostw Świata na Filipinach w 1978 roku, trzykrotnie mistrzostwo Ameryki Południowej, piąte miejsce na IO w Moskwie i Barcelonie, czy złoty medal Igrzysk Panamerykańskich.

Oscar Schmidt „Mao Santa”

       


Skauci NBA oczywiście zauważyli jego osiągnięcia – w 1984 roku został wybrany w drafcie przez New Jersey Nets, potem również miał wiele okazji, żeby zadebiutować w najlepszej lidze świata. Zrezygnował jednak z tego przywileju, żeby móc kontynuować reprezentacyjną karierę – w tamtych czasach na olimpiadach, czy mistrzostwach świata nie mogli grac tzw. zawodowcy z NBA.
W swojej karierze klubowej grał min. w brazylijskim Palmeiras (mistrzostwo Brazylii), włoskiej Casercie (Puchar Włoch), czy hiszpańskim Forum Valladolid. We wszystkich drużynach w jakich występował był czołowym strzelcem i mentalnym liderem swoich ekip. Podczas swojej długiej kariery zdobył w sumie 49,703 punkty, co czyni go najlepiej punktującym graczem w historii. Zakończył oficjalnie karierę 26 maja 2003 roku, ale nie zrezygnował z uczestnictwa w sportowym życiu – obecnie próbuje swoich sil jako działacz i trener.

Wielu kibiców i obserwatorów zarzuca mu, że nigdy nie wygrał niczego znaczącego w swojej karierze, i że jego indywidualne rekordy strzeleckie nie przełożyły się na osiągnięcia zespołowe. Trudno się z tymi zarzutami nie zgodzić – nie bronił najlepiej i grał nieco samolubnie w ataku, ale za to jak pięknie...
 


Pomimo jednak wielu krytycznych opinii nie da się zanegować tego, że był genialnym strzelcem i najlepszym zawodnikiem w historii reprezentacji Brazylii, a także najwybitniejszym zawodnikiem
wśród tych, którzy nigdy nie zagrali w NBA.

                                                M.Z.

 



Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież