Sport News
![]() MŚ w Turcji:Niemcy wracają do doNa koszykarskich mistrzostwach świata w Turcji w poniedziałek roz... |
![]() Boenisch: wybrałem PolskęPo długich rozmowach z przedstawicielami PZPN oraz sztabu repreze... |
![]() Czy wiesz że: hiszpańskie 'Olle"Zapewne większość kibiców piłkarskich wie, że słyszany często na ... |
Moda Męska

Krem przeciw starze niu się skóry NIVEA FOR MEN DNAge LIFT
NIVEA FOR MEN DNAge LIFT to krem, który zainteresuje przede wszystkim panów po 30-tce. Już teraz warto zadbać o skórę, by z czasem jak najdłużej zachować dobrą cerę. DNAge Lift to kosmetyk, który z możemy Panom polecić.
Time4men poleca
Peter V. Brett - Pustynna Włócznia, ks.II
Okaleczyłem się by przeżyć. Zrobiłem to, ponieważ uznałem, że nie zasługuję na nic, poza włóczęgą przez noc. Nikt nigdy nie będzie mi już bliski. Ale chadzam pod nocnym niebem i nie lękam się demonów. Nie uciekam przed nimi, to one uciekają przede mną!
Przede mną!
…jestem potworem
| Drazen Petrovic – legenda europejskiej koszykówki. |
| Poniedziałek, 10 Sierpień 2009 10:06 |
Warto przypomnieć postać tego niezwykłego zawodnika, zwłaszcza że w tym roku mamy Eurobasket w Polsce i zainteresowanie tą dyscypliną sportu bardzo wzrosło. Super sprawą byłoby, gdyby młodsi kibice znali takich zawodników i wiedzieli, że pierwsze kroki w NBA Europejczycy stawiali już jakiś czas temu i że pierwszymi grającymi tam zawodnikami nie byli wcale Nowitzki, czy Kirylenko. Przedstawiam europejską legendę:Drazen Petrovic urodził się 22 października 1964 roku w miejscowości Sibenik w Chorwacji. Od najmłodszych lat koszykówka była całym jego życiem. Potrafił trenować rzuty nawet po kilka godzin dziennie. Zaczynał karierę w miejscowym zespole Sibenka Sibenik, był najlepszym juniorem, w 1982 roku zdobył złoty medal MME i poprowadził swój klub do finału Pucharu Koracza (przegrana z Limoges). Rok później, gdy miał 18 lat ponownie wystąpił w finale Pucharu Koracza (ponownie porażka z Limoges) i wywalczył mistrzostwo kraju (odebranego w skutek błędnych decyzji sędziowskich). Jego gwiazda rozbłysła i posypały się oferty z większych klubów. Przeszedł do Cibony Zagrzeb, wtedy czołowego klubu Jugosławii. Z klubem z Zagrzebia zdobył mistrzostwo i puchar kraju, oraz Puchar Mistrzów. Zapisał się w pamięci kibiców wieloma pamiętnymi występami, takimi jak 49 punktów przeciwko Realowi Madryt, czy 51 przeciwko Limoges. Jego Cibona była jednym z najlepszych drużyn w kraju (przed erą Jugoplastiki Split) i w Europie. W 1986 roku został wybrany w drafcie NBA z 60 numerem przez Portland Trail Blazers, ale nie przeszedł od razu do NBA. Zmienił klub na Real Madryt wówczas najlepszy w Europie i tu odnosił w dalszym ciągu sukcesy – zdobył Puchar Hiszpanii i Puchar Europy. W 1990 roku podjął decyzję o zmianie otoczenia i w wieku 25 lat dołączył do najmocniejszej ligi świata NBA. Grał początkowo w Portland, ale nie odnosił tam sukcesów, trener nie darzył go zaufaniem i większość czasu spędzał na ławce rezerwowych. Dopiero po zmianie barw odzyskał świetność, w zespole z New Jersey jego gwiazda znowu rozbłysła. Miał świetne statystyki (20,6 punktu, skuteczność 51%) i wprowadził swój klub do play off. Był jednym z pierwszych i zdecydowanie najlepszych europejskich zawodników za wielką wodą. Jego kariera reprezentacyjna, to również piękna karta historii koszykówki. Mistrz Świata z 1990 roku, wielokrotny medalista Mistrzostw Europy, trzykrotny medalista IO. W 1984 roku w barwach Jugosławii (Los Angeles) brązowy medal, w 1988 roku w Seulu srebro i wreszcie już w barwach Chorwacji kolejny srebrny medal w Barcelonie, gdzie jego drużyna musiała uznać wyższość jedynie słynnego Dream Teamu. Niestety jego wspaniała kariera została przerwana bardzo gwałtownie i w tragiczny sposób. Drazen zginął w wypadku samochodowym niedaleko Ingolstadt w Niemczech wracając z meczu eliminacji ME we Wrocławiu. Cały koszykarski świat pogrążył się wtedy w żałobie. Jeden z placów z Zagrzebiu nosi jego imię, podobnie jak koszykarska hala w tym mieście. W 2002 roku został przyjęty do koszykarskiej Hall of Fame. M.Z. |
Sport - ostatnie wiadomości
![]() MŚ w Turcji:Niemcy wracają do domuNa koszykarskich mistrzostwach świata w Turcji w poniedziałek rozegrano mecze we wszystkich czt... Czytaj dalej |
![]() Boenisch: wybrałem PolskęPo długich rozmowach z przedstawicielami PZPN oraz sztabu reprezentacji, Sebastian Boenisch zgo... Czytaj dalej |
![]() Czy wiesz że: hiszpańskie 'Olle"Zapewne większość kibiców piłkarskich wie, że słyszany często na stadionach okrzyk olle!!! poch... Czytaj dalej |
![]() MŚ w Turcji: Kolejne zwycięstwo USAWczoraj na koszykarskich Mistrzostwach Świata swoje mecze grały Grupy A i B. Czytaj dalej |



Warto przypomnieć postać tego niezwykłego zawodnika, zwłaszcza że w tym roku mamy Eurobasket w Polsce i zainteresowanie tą dyscypliną sportu bardzo wzrosło. Super sprawą byłoby, gdyby młodsi kibice znali takich zawodników i wiedzieli, że pierwsze kroki w NBA Europejczycy stawiali już jakiś czas temu i że pierwszymi grającymi tam zawodnikami nie byli wcale Nowitzki, czy Kirylenko. Przedstawiam europejską legendę:
Limoges. Jego Cibona była jednym z najlepszych drużyn w kraju (przed erą Jugoplastiki Split) i w Europie. W 1986 roku został wybrany w drafcie NBA z 60 numerem przez Portland Trail Blazers, ale nie przeszedł od razu do NBA. Zmienił klub na Real Madryt wówczas najlepszy w Europie i tu odnosił w dalszym ciągu sukcesy – zdobył Puchar Hiszpanii i Puchar Europy. W 1990 roku podjął decyzję o zmianie otoczenia i w wieku 25 lat dołączył do najmocniejszej ligi świata NBA. Grał początkowo w Portland, ale nie odnosił tam sukcesów, trener nie darzył go zaufaniem i większość czasu spędzał na ławce rezerwowych. Dopiero po zmianie barw odzyskał świetność, w zespole z New Jersey jego gwiazda znowu rozbłysła. Miał świetne statystyki (20,6 punktu, skuteczność 51%) i wprowadził swój klub do play off. Był jednym z pierwszych i zdecydowanie najlepszych europejskich zawodników za wielką wodą. 






