•  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Reklama

A+ R A-

Ranking ekranizacji przygód Robin Hooda

Legenda o Robin Hoodzie, to jedna z najbardziej chyba wykorzystanych filmowo opowieści. I w zasadzie nic w tym dziwnego, ponieważ Robin z Locksley to wręcz idealny bohater dla każdego widza. Sprawny łucznik i szermierz, banita i dobroczyńca ubogich. Szarmancki wobec kobiet i miłosierny wobec wrogów. W większości wersji legendy o Robin Hoodzie jest on ułaskawiany przez powracającego do ojczyzny, po długim czasie nieobecności, króla Ryszarda Lwie Serce.
 
W związku ze zbliżająca się wielkimi krokami premierą nowej wersji tej opowieści (w Polsce maj 2010), w reżyserii Ridleya Scotta z Russelem Crowe w roli głównej, pokusiliśmy się o mały ranking filmów o dzielnym rozbójniku z Sherwood. A muszę dodać, że było z czego wybierać – na przestrzeni prawie 100 lat legenda ta została przeniesiona na ekrany (ten duży i ten mały) mnóstwo razy.


5. „Robin Hood – faceci w rajtuzach”.

Robin na wesoło, parodia filmów o naszym dzielnym bohaterze w reżyserii Mela Brooksa. Piramida gagów, dowcipów i groteski. Mel Brooks, znany twórca parodii nawiązuje tu do wielu znanych filmów i wyśmiewa przede wszystkim nieco patetyczny film z Kevinem Costnerem. W roli tytułowej wystąpił Cary Elwes. Film powstał w 1993 roku.

4.  „Robin Hood – Książę złodziei”.

Jedna z bardziej poważnych ekranizacji. Występujący w roli głównej Costner walczy tu najpierw w krucjacie, potem przeciwko złemu Szeryfowi z Nottingham (Alan Rickman). Wiernym druhem Robina jest tu Saracen Azeem grany przez Morgana Freemana. Film do tej pory ogląda się nieźle, pomimo że został nakręcony w 1991 roku.

3. „Powrót Robin Hooda”.

Bardzo interesująca i nietypowa ekranizacja. Opowiada losy Robina wiele lat później niż klasyczne wersje. Robin (Sean Connery) i Mały John wracają do Anglii po latach spędzonych na krucjatach. I znowu popadają w konflikt z szeryfem, spotykają starych znajomych i próbują się odnaleźć w otaczającej ich rzeczywistości. Nieco gorzki i nostalgiczny film Richarda Lestera z 1976 roku do tej pory się broni w natłoku komercji. Warty polecenia.

2. „Przygody Robin Hooda”.

Jedna z pierwszych wersji filmowych legendy. Bardzo pozytywna w przesłaniu, nakręcona w konwencji przygodowo-awanturniczej. Prawie pozbawiona przemocy, za to zabawna i przystępna dla wszystkich. W rolach głównych ówczesne gwiazdy Errol Flynn i Olivia de Havilland. Film nie stracił na wartości pomimo że nakręcili go w 1938 roku. Obecnie można go zobaczyć na kanałach ze starymi filmami np. TCM.

1. „Robin z Sherwood”.

W moich oczach niekwestionowany numer jeden to właśnie ta ekranizacja. Serial produkcji brytyjskiej złożony w sumie z 26 odcinków nakręconych w trzech odrębnych cyklach w latach 1984-86 jest po prostu genialny. Klimatyczny, nastrojowy, oddający swoim duchem istotę celtyckich legend (postać Kerna) i wzbogacony fascynującą muzyką zespołu Clannad. W pierwszych dwóch sezonach w roli tytułowej występował Michael Praed, natomiast w trzecim – syn Seana Connery'ego, Jason. Producentem serialu był Paul Knight, a głównym scenarzystą Richard Carpenter. Polecam każdemu. W tej chwili do nabycia na płytach DVD w każdym sklepie, mam natomiast nadzieję, że jakaś stacja odświeży tą perełkę na swoich łamach.


                                                M.Z.

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież