Fakt ten wywołał burzę medialną na Wyspach. Opozycja oskarża rząd o rozrzutność. Pytanie tylko czy słusznie ?Mowa tu o zasiłkach i ulgach podatkowych wypłacanych pracującym w Wielkiej Brytanii Polakom zgodnie z przepisami Unii Europejskiej. Zasiłki z budżetu tego państwa dostaje prawie 38 tysięcy mieszkających w Polsce dzieci. A jeszcze w marcu 2008 roku było ich 31,4 tyś. W sumie na zasiłki i ulgi dla dzieci Polaków pracujących na Wyspach, brytyjski budżet przeznaczył w 2008 roku 24 mln funtów.
Sytuacja na pierwszy rzut oka dość klarowna, dlaczego Brytyjczycy mają płacić na polskie dzieci? Jednak po analizie faktów okazuje się, że pieniądze słusznie Polakom się należą.
Unijna dyrektywa stanowi, że imigranci z krajów członkowskich UE, pracujący i płacący podatki w innym kraju UE, mają prawo do korzystania tam z zasiłków i ulg na dzieci, bez względu na to, czy mieszkają one z nimi czy też zostały w kraju pochodzenia. Mowa tutaj o swobodnym przepływie osób - jednej z fundamentalnych zasad unijnego rynku.
Każdy polski pracownik płacący podatki w Wielkiej Brytanii ma takie samo prawo do zasiłków i ulg jak pracownik brytyjski. Jednak wielu oczekuje że płacąc wysokie podatki Polacy jeszcze podziękują i nie ośmielą się prosić o nic w zamian.
Foto: freedigitalphotos.net
iroz


