Pociągi drogowe
Poniedziałek, 21 Wrzesień 2009 11:04

Road Train - czyli pociąg drogowy, to pojazd, którego raczej nie spotkamy u nas w kraju, na naszych wąskich i ciasnych drogach. Próżno szukać ich także w innych państwach reszty Europy, za to w USA, Kanadzie i niektórych krajach Ameryki Południowej jest już ich niemała ilość, natomiast w Australii stanowią codzienny widok.

fot. Thomas Schoch, CC


Ciężarówki te składają się z ciągnika siodłowego, zazwyczaj producentów takich jak Mack, Peterbilt, Kenworth, Volvo i innych. Najczęściej posiadają 3-4 przyczepy, ale są także zestawy, w których znajdziemy ich aż kilkanaście, te jeżdżą głównie w Australii na bardzo długich i prostych trasach.

fot. Mart Moppel, CC


Tzw. Road trains w Ameryce poruszają się po drogach asfaltowych, głównie autostradach, natomiast w Australii można spotkać je także na pustynnych, bezdrożnych terenach, gdzie samotnie pokonują odcinki o długości kilku tys. km, po piaszczystych glebach, lub innych nawierzchniach, nie mających z asfaltem nic wspólnego. Przy tym poruszają się po obszarach, niezamieszkałych na odcinkach wieluset kilometrów,  występują tam za to różnego rodzaju dzikie zwierzęta, dlatego ciężarówki wyposażone są w specjalne metalowe zderzaki, na wypadek zderzenia z jednym z nich.

W Kanadzie i innych krajach Ameryki ograniczenie prędkości dla road train'ów wynosi 90 km/h, w Australii jest to zazwyczaj 100 km/h, choć w niektórych obszarach kraju także 90 km/h.

Z ekonomicznego punktu widzenia, pojazdy te są często niezastąpione jeśli chodzi o transport na bardzo długich trasach. Bez problemu są w stanie uciągnąć skład o masie 100-200 ton. Mogą dojechać z dużym ładunkiem w wiele różnych miejsc niedostępnych dla kolei czy też transportu wodnego. Logistyka tego rodzaju  jest znacznie bardziej opłacalna niż przewożenie tej samej ilości towarów w postaci pojedynczych, mniejszych składów.


Faktem jest, że road train'y nie dysponują dobrymi osiągami, przyspieszeniem, czy też dobrą drogą hamowania, jednak na bezkresnych obszarach nie ma to większego znaczenia.



Do najdłuższych na świecie zestawów należą samochody, które pobijały rekordy światowe w długości i masie. W 1990 kilku znudzonych właścicieli firm transportowych połączyło 30 przyczep i podpięło je do ciężarówki Mack SuperLiner.
Dziewięć lat później, w 1999 roku, w zachodniej Australii wpisano do Księgi Rekordów Guinessa najdłuższy pociąg drogowy, kierowany przez Grega Marleya, składający się z 45 przyczep, o masie 603 ton i długości 610 m. Na dystansie 8 km uciągnął je ciągnik siodłowy Kenworth 8x10 K100G.
Już rok później, w październiku 2000 roku, Steven Matthews do pobicia rekordu użył Kenworth'a C501T oraz 79 przyczep, o łącznej masie zestawu wynoszącej 1072,3 tony i długości 1018,2 m. Dystans jaki przejechał wynosił także 8 km.
Z czasem pokonywano coraz większe wyzwania. W roku 2003 połączono 87 przyczep, których łączna długość wynosiła 1235,3 m, w 2004 udało się podpiąć aż 100, o długości powyżej 1440 m.
Rok 2006 to kolejny rekord. Tym razem udało się przekroczyć ilość 100 przyczep. Do ciągnika siodłowego Mack Titan przypięto ich aż 113 z pełnym załadunkiem. Zaszczytu poprowadzenia historycznego składu po głównej drodze Clifton w Queensland dostąpił 70-letni John Atkinson.

Góra