1 marca, 1954 roku, Cancel Miranda wraz z grupą innych nacjonalistów, Andresem Figueroa Cordero, Irvingiem Flores Rodriguezem, oraz kobietą, Dolores Lebron Sotomayor, wszedł do budynku Kapitolu Stanów Zjednoczonych, uzbrojony w broń automatyczną, oddając około 30 strzałów. Pięciu kongresmanów zostało trafionych, jednakże nikt nie odniósł ran śmiertelnych. Wszyscy członkowie grupy zostali natychmiast aresztowani. Cancel Miranda był jedynym z czwórki, którego zamknięto w więzieniu Alcatraz.
Miranda urodził się w mieście Mayagüez, położonym na zachodnim wybrzeżu Porto Rico. Jego ojciec Rafael Cancel Rodriguez i matka, byli czynnymi działaczami niepodległościowymi. Rafael, biznesmen i właściciel sklepu meblowego, został także osadzony z powodów politycznych.
W marcu 1937 roku, siedmioletni Cancel Miranda, wraz z rodziną pojechali do miasta Ponce, aby wziąć udział w marszu zorganizowanym przez Portorykańską Partię Nacjonalistyczną. Marsz został zaplanowany na 30 marca (Niedzielę Palmową) i miał na celu upamiętnienie rocznicy zakończenia okresu niewolnictwa w Porto Rico w 1873 roku. Był to także protest przeciwko uwięzieniu przez rząd USA, lidera nacjonalistów Pedro Albizu Camposa, pod zarzutem podżegania do buntu.
Kiedy ówczesny gubernator Porto Rico, generał Blanton Winship, delegowany na stanowisko przez samego prezydenta USA, Franklina Delono Roosvelta, dowiedział się o zaplanowanym proteście, kazał natychmiast wycofać pozwolenie na zorganizowanie wiecu. Rzeczywiście, zostały one wycofane na niedługo przed samym marszem. Kiedy rozbrzmiały dźwięki La Borinquena (Pieśni o Borinquen), hymnu państwowego Porto Rico, demonstranci zaczęli marsz. Na interwencję policji nie trzeba było długo czekać. Do manifestantów otworzono ogień, łącznie strzelano do nich przez ponad 15 minut, z czterech stanowisk. 19 osób zginęło, a około 235 zostało rannych, w tym kobiety i dzieci. W ostatecznym rozrachunku, odpowiedzialność za całe zajście spadła na gubernatora Winshipa. On to, według powszechnego przekonania, wydał rozkaz do otwarcia ognia. Wiele osób było jeszcze długo ściganych przez policję. Strzelano do nich lub bito. Wyciągano ich z własnych domów lub innych miejsc gdzie znaleźli schronienie i nierzadko zabijano. Całe zdarzenie zostało zapamiętane pod nazwą Masakry Ponce.
Biały fartuch pielęgniarski matki Cancela był ponoć przesiąknięty krwią, kiedy zmuszona była czołgać się pomiędzy zabitymi i rannymi w poszukiwaniu męża. Cudem jednak, wszystkim udało się wrócić cało do domu. Po powrocie, Cancel Miranda dopuścił się swojego pierwszego sprzeciwu politycznego, kiedy jako uczeń pierwszej klasy nie zgodził się zasalutować amerykańskiej fladze, co w owych czasach było nakazane prawem i obowiązkowe.
Młody Cancel Miranda dołączył do organizacji młodzieżowej „Kadeci Republiki” („Cadets of the Republic”), ugrupowania będącego częścią Partii Nacjonalistycznej. Organizowali oni nieformalne zjazdy młodzieży w wielu różnych miastach. Jego grupa posiadała nawet program radiowy, oraz własną, niewielką gazetę. Jako kadet, Cancel Miranda dostąpił zaszczytu powitania Albizu Camposa, w grudniu 1947 roku, kiedy to lider Partii Nacjonalistycznej, wrócił ze Stanów Zjednoczonych, po odsiedzeniu 10 lat w więzieniu pod zarzutem konspiracji w celu obalenia amerykańskiego rządu i podsycania buntu przeciwko niemu. Po zakończeniu II Wojny Światowej, panował pował powszechny opór przeciwko próbie Waszyngtonu, aby wprowadzić języka angielski, jako główny język wykładowczy w portorykańskich szkołach. Cancel Miranda był jednym z tych, którzy wzięli udział w strajku wymierzonym przeciwko temu. Z tego powodu, na dwa miesiące przed ukończeniem szkoły został z niej wydalony. Zmuszony był udać się do stolicy państwa, San Juan, aby dokończyć edukację.
W 1917 roku, Portorykanie stali się obywatelami Stanów Zjednoczonych – stało się tak w wyniku wprowadzenia ustawy Jonesa-Shafrotha. W rezultacie tego, od wszystkich zdolnych do służby wojskowej, z wyjątkiem kobiet, wymagano przystąpienia do armii USA – dobrowolnie lub też w wyniku naboru. W 1948 roku, wtedy osiemnastoletni Cancel, odmówił wcielenia go do amerykańskiej armii. Pewnego dnia, kiedy szedł wraz z kolegami do szkoły w San Juan, na rogu ulicy, nieopodal jego domu, w samochodzie czekali już niego agencji FBI. Cancel Miranda został aresztowany i skazany na dwa lata i jeden dzień więzienia, za zignorowanie wezwania do wojska. Wyrok ten odbył w więzieniu w Tallahassee na Florydzie, gdzie przebywał od 1949 do 1951 roku.
W 1950 roku, USA przystąpiło do wojny z Koreą. Miranda, przeczuwająć iż znowu zostanie powołany i w następstwie znowu uwięziony, za namową swojej siostry Zoraidy, zdecydował się przymusową emigrację na Kubie. Do Santiago przybył używając innej tożsamości – Rafael Rodriguez. Z Santiago przeniósł się do Havany, gdzie zatrudnił się w jednej z firm konstrukcyjnych.
30 października 1950 roku doszło do wybuchu powstania Partii Nacjonalistycznej w Portoryko. Było ono wołaniem o niepodległość przeciwko amerykańskim rządom w państwie. Wielu nacjonalistów zostało wziętych do aresztu – w tym także ojciec Cancela. W 1951 roku, Miranda na łamach jednej z hawańskich gazet, opublikował artykuł upamiętniający pierwszą rocznicę powstania. Ambasada Stanów Zjednoczonych dowiedziała się o tym i zażądała, aby Kubańczycy czym prędzej wydali im Mirandę, wraz z innym Portorykańczykiem, Reynaldo Trillą. Ich prośba została jednak zignorowana.
Cancel Miranda na Kubie współpracował także z osobami popierającymi ówczesnego prezydenta tego kraju Prio Socarrasa. 10 marca, 1952 roku, doszło do bezkrwawego zamachu stanu przeprowadzonego przez Fulgencio Batistę. Po zamianie władzy policja Batisty aresztowała Mirandę. Skazano go na pobyt w więzieniu Tiscornia. Przebywał tam do sierpnia 1952 roku, po czym wydalono go z Kuby.
Miranda wyemigrował do USA. Zamieszkał na Brooklinie. Tam znalazł pracę w fabryce butów. Przebywając w Nowym Jorku poznał innych portorykańskich nacjonalistów, m.in.; Irvinga Floresa Rodrigueza, Andresa Cordero, a także Lolitę Lebron. Z nimi to także rozpoczą przygotowania do słynnego ataku. W jego efekcie Cancel, oraz jego wspólnicy zostali aresztowani. Wszystkim postawiono zarzuty m.in. usiłowania zabójstwa. Proces rozpoczął się 4 czerwca 1954 roku. Cała czwórka została uznana winnymi wszystkim zarzucanym im czynom. Groziła im nawet kara śmierci, jednak zdecydowano się na wymierzenie im maksymalnych wyroków więzienia. Cała czwórka została wysłana do innych więzień. Rafael Cancel Miranda, uznany głównym zamachowcem w całym zajściu, skazany został na 85 lat więzienia i wysłany do więzienia w zatoce San Francisco.
W lipcu 1954 roku, Cancel Miranda, więzień numer 1163, został wysłany do Alcatraz, gdzie spędził sześć lat ze swojego wyroku. Pracował tam w fabryce szczotek, służąc także jako ministrant w więziennym kościele. Jego najbliższymi przyjaciółmi byli dwaj inni Portorykanie, Puerto Ricans Emerito Vasquez, oraz Hiram Crespo-Crespo. Na więziennym dziedzińcu Miranda zwykł często grywać w szachy z innym, słynnym więźniem Alcatraz, Ellsworthem „Bumpy” Johnsonem, znanym gangsterem z Harlemu. Tam także zaprzyjaźnił się Mortonem Sobellem, byłym szpiegiem Związku Radzieckiego w USA. Znajomość ta trwa do dziś dzień.
Rodzina Cancela robiła regularne wycieczki do San Francisco, aby móc go odwiedzać. Jednakże, jego dzieci nie miały prawa widywać ojca w więzieniu. Żona zaś, mogła rozmawiać z nim przez szybę, dodatkowo, jedynie w języku angielskim. Miranda był jednak modelowym więźniem, dzięki czemu już w 1960 roku mógł opuścić Alcatraz. Przeniesiono go do Leavensworth. Tam spędził następne 10 lat wyroku. Tam mógł znowu spotkać się ze starymi kolegami, współwinnymi ataku na budynek Kapitolu – Andresem Cordero (przeniesionym do Leavenworth z więzienia w Atlancie), oraz Irvingiem Rodriguezem (odsiadującym tutaj cały swój wyrok). Cała trójka wzięła później udział w strajku i odmawiając obowiązku pracy. Wynikało to ponoć z represyjnego traktowania ich przez niektórych ze strażników. Za ten czyn, uznany także jako główny organizator sprzeciwu, Miranda został skazany na 5 miesięcy karceru. Po dziesięciu latach w Leavensworth przeniesiono go do więzienia Marion w stanie Illinois.
W roku 1979, po odsiedzeniu 25 lat ze swoich wyroków, prezydent Jimmy Carter ułaskawił wszystkich, którzy wzięli udział w zamachu. Wszyscy zostali ciepło przyjęci po powrocie do ojczyzny przez różne ugrupowania niepodległościowe.
Cancel Miranda jest autorem siedmiu książek i wciąż pozostaje aktywny w walce o niepodległość Portoryko.