Jeden z najsłynniejszych amerykańskich seryjnych zabójców, znany jako Wiertniczy z Milwaukee. Był nekrofilem i kanibalem. W latach 1978-1991 zabił, następnie zgwałcił ponad 17 młodych mężczyzn i chłopców (czasem także jadł mięso swoich ofiar).
Jeffrey Dahmer nie był typowym seryjnym mordercą. Nie pochodził z rodziny naznaczonej ubóstwem czy przemocą. Wręcz przeciwnie – jego ojciec był świetnie wykształconym chemikiem i nauczył syna, jak uprawiać ogród, grać w tenisa i hodować owce tak, by wygrywały w konkursach. Jako dziecko jeździł na skautowskie wycieczki i bawił się z kolegami w okolicznych lasach. Podobnie jak jego ojciec mówił monotonnym tonem i zazwyczaj nie dzielił się z nikim swoimi przemyśleniami, ale zawsze charakteryzowało go poczucie humoru. Makabrycznych zbrodni, których się dopuścił, nie należy zatem łączyć ze środowiskiem, w którym się wychował. Przyczyną morderstw, jakich dokonał, były seksualne obsesje, na które składało się ćwiartowanie, kanibalizm i nekrofilia.
Nie istnieje uniwersalna metoda, by wyjaśnić obecność zła w zbrodniarzach pokroju Jeffreya Dahmera. Wiele czynników wpłynęło na to, że stał się on przestępcą podążającym najbardziej mrocznymi ścieżkami. Utrzymywał, że nie powodowała nim nienawiść, lecz obsesja, z którą nie mógł sobie poradzić. Gdy Dahmer przebywał w więzieniu, wielu (łącznie z nim samym) miało nadzieję, że uda im się zgłębić tajemnicę jego umysłu. 29 listopada 1994 r. został jednak zabity przez jednego ze współwięźniów.
Sylwetka Jeffreya Dahmera zostanie przedstawiona w serialu "Urodzeni by zabijać" na kanale Crime & Investigation Network. Premiera w niedzielę, 1 maja o godz. 22.30


Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.